60 czy 50 km/h w mieście – jak 10 km/h więcej wpływa na drogę hamowania?

Kamil Kobeszko

Kodeks drogowy jasno określa dopuszczalną szybkość, ale wielu kierowców interpretuje ją po swojemu, dodając niewielką górkę. Przez długi czas uchodzi to bezkarnie, bo fotoradary i ogólne przyzwolenie na jazdę „trochę ponad limit” wprowadzają pewien margines tolerancji. Niestety fizyka jest zawsze taka sama i tutaj ta zasada już nie obowiązuje. O tym większość uczestników ruchu drogowego dowiaduje się już po fakcie – gdy wyrządzonych szkód nie da się odwrócić.

Kierowcy lubią jeździć nieznacznie ponad limit

Obecnie, mimo różnic w innych przepisach kodeksów drogowych państw europejskich, najczęstsza dozwolona prędkość w mieście to 50 km/h. Nie została ona wyznaczona przypadkiem, a jest kompromisem pomiędzy całkiem niezłą płynnością ruchu, a możliwością reagowania na nieprzewidziane sytuacje na drodze.

Z punktu widzenia kierowcy i pasażerów pomiędzy 50 a 60 km/h różnica nie jest duża, zwłaszcza w mieście, gdzie czas dojazdu i tak w większym stopniu determinowany jest przez natężenie ruchu i korki z nim związane, niż przez prędkość jazdy. Jednocześnie właśnie w terenie zabudowanym te 10 km/h mniej stanowi znaczną różnicę w bezpieczeństwie, zwłaszcza tych najmniej chronionych uczestników ruchu – pieszych.

Odległość do zatrzymania pojazdu – co ma na nią największy wpływ?

Należy pamiętać, że proces nagłego zatrzymania pojazdu nie składa się jedynie z samej drogi hamowania – jest to dopiero końcowa jego faza. Należy uwzględnić także czas reakcji kierowcy i czas działania układu hamulcowego. Od momentu naciśnięcia pedału hamulca, do zaciśnięcia klocków na tarczach, potrzebne jest jeszcze zwiększenie ciśnienia w całym układzie hamulcowym. Dlatego dystans potrzebny do zwolnienia do zera jest znacznie dłuższy niż powszechnie sądzimy.

Im większa szybkość jazdy, tym większe dysproporcje. Fizyka jest nieubłagana – dla tego samego pojazdu droga hamowania rośnie w kwadracie prędkości, czyli dwukrotny wzrost powoduje czterokrotne jej wydłużenie. Mogłoby się jednak wydawać, że niewielkie jej zwiększenie - o jedyne 10 km/h, czyli 20% nie powoduje aż tak dużej różnicy.

Różnica wynika głównie z czasu reakcji kierowcy i działania podzespołów auta oraz dystansu, który jest wtedy pokonywany bez zmniejszania szybkości. Im wyższa wartość początkowa, tym dłuższy pokonany dystans bez reakcji. Dobry refleks kierowcy to 0,8 sekundy, a układu hamulcowego to 0,2 sekundy. Przez jedną sekundę auto przejeżdża prawie 14 metrów (przy 50 km/h) lub prawie 17 metrów (przy 60 km/h).

Niewielka różnica prędkości to ogromna różnica w możliwości zatrzymania auta

Do tego należy dodać dłuższą drogę samego hamowania. Dla maksymalnej wartości dozwolonej w mieście jest to 12 metrów, a dla wyższej już 15 metrów. Jeśli dodamy do siebie dystans czasu reakcji i długość drogi zatrzymywania, to otrzymamy odpowiednio 26 metrów i 32 metry – różnica wynosi aż 6 metrów. To odległość, która może zadecydować o tym, czy pojazd bezpiecznie stanie, czy potrąci pieszego Przejście ma około 5 metrów długości, dlatego auto jadące szybciej zatrzyma się za zebrą, a to jadące wolniej nie wjedzie na przestrzeń dla pieszych.

Jeszcze bardziej widoczne jest to wtedy, gdy rozpatrujemy różnicę nie pod względem dystansu, a pod względem wytracania prędkości. Musimy pamiętać, że najbardziej efektywne hamowanie następuje w jego końcowej fazie. Dlatego w momencie, gdy auto jadące wolniej już zdążyło się zatrzymać, to drugie mija go z prędkością 41 km/h i staje 6 metrów dalej. To przybliżone dane, które mówią o odległościach na suchej nawierzchni, przy dobrym stanie opon i pełnym wciśnięciu pedału hamulca. Należy pamiętać, że im gorsze warunki, tym trudniej wytracić energię kinetyczną i różnica jeszcze się zwiększy.

Źródło: WP.PL

10 km/h mniej to dużo większe bezpieczeństwo pieszych

Szanse przeżycia pieszego maleją gwałtownie po przekroczeniu 40 km/h w momencie uderzenia. W takiej sytuacji ma mniej niż 70 % szans, a każdy kilometr szybciej znacznie je zmniejsza. Nawet jeśli pieszy pozostanie przy życiu, to po takim uderzeniu ryzyko obrażeń jest bardzo wysokie. Wystarczyłoby 10 km/h mniej i nikt by nie ucierpiał. Statystyki mówią, że wzrost prędkości jazdy w mieście z 50 do 60 km/h oznacza czterokrotnie wyższe prawdopodobieństwo wypadku. Głównie ze względu na różnicę w hamowaniu.

Dlatego uważne przestrzeganie ograniczenia do 50 km/h może zaważyć na ludzkim zdrowiu i życiu. Podczas jazdy w terenie zabudowanym trudno przewidzieć to, co za chwilę się wydarzy. Liczba aut, rowerów i pieszych jest zbyt duża. Często niebezpieczne sytuacje mogą być niespowodowane przez kierowców – piesi bywają nieuważni, a od dzieci czy zwierząt trudno wymagać pełnej uwagi. Dlatego tylko ścisłe przestrzeganie ograniczeń pozwoli nam na odpowiednią reakcję. Taką, która pozwoli wszystkim wyjść bez szwanku i zakończyć całą sytuację jedynie na strachu.

Pytanie do eksperta:

Dlaczego przestrzeganie ograniczenia prędkości do 50 km/h w mieście jest istotne niezależnie od i umiejętności za kierownicą i klasy auta?

Filip Kaczanowski

Kierujący nagminnie przekraczają prędkość w ruchu drogowym. Niestety, najczęściej właśnie w terenie zabudowanym, bez świadomości, jak duże to zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego już w pierwszym etapie edukacji motoryzacyjnej powinniśmy uświadamiać, jakie skutki może przynieść przekraczanie prędkości. Ważnym elementem jest uświadomienie kierowcy, że całkowita droga zatrzymania pojazdu to suma czasu reakcji i drogi hamowania. Kierowcy powinni wiedzieć, że jadąc w terenie zbudowanym np. 70km/h, a nie 50km/h, zwiększają drogę zatrzymania o około 21 metrów - zakładając optymistycznie, że czas reakcji to 1 sekunda, kierowca potrafi prawidłowo hamować awaryjnie, a nawierzchnia, po której jedzie, jest sucha i przyczepna. Oczywiście należy pamiętać, że stan techniczny pojazdu i umiejętności kierowcy mają również bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Dlatego bardzo ważnym elementem jest szkolenie zarówno młodych jak i doświadczonych kierowców w wyspecjalizowanych ośrodkach doskonalenia jazdy, pod okiem wykwalifikowanych trenerów.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.