Najczęstsza kolizja. Aktywny tempomat, front assist oraz Multi Collision Brake w Škodzie jej zapobiegają

Tomasz Budzik

Wystarczy moment nieuwagi, by doszło do uderzenia w tył poprzedzającego pojazdu. Jest jednak sposób na to, by uniknąć kolizji o podobnym scenariuszy. Wystarczy zdecydować się na odpowiedni samochód.

W 2018 r. na polskich drogach miało miejsce blisko 4 tys. wypadków, w których doszło do najechania na tył poprzedzającego pojazdu. Jak zapobiegać takim zdarzeniom? Specjaliści od spraw bezpieczeństwa polecają stosowanie podczas jazdy zasady dwóch sekund. Polega ona na tym, by utrzymywać taki dystans od jadącego z przodu auta czy motocykla, aby w miejscu, które on właśnie mija, znaleźć się za dwie sekundy. W przeliczeniu na odległość pomiędzy pojazdami będzie to dystans przynajmniej 28 metrów przy prędkości 50 km/h, 50 metrów przy 90 km/h oraz 80 metrów, gdy jedziemy 140 km/h.

Niestety, w praktyce zachowanie zasady dwóch sekund nie jest takie łatwe. Polscy kierowcy zazwyczaj jej nie respektują, trzymając się blisko tylnego zderzaka następnego pojazdu. Co więcej, wytworzenie prawidłowego odstępu nie gwarantuje nam, że dalsza podróż będzie przebiegała bezpiecznie. Luka większa od średniej prędzej czy później skłoni któregoś z kierowców jadących za nami do wyprzedzenia. Czy musimy więc godzić się na zagrożenie? Absolutnie nie.

W ostatnich latach obserwujemy bardzo szybki rozwój aktywnych systemów bezpieczeństwa. To układy, których zadaniem jest niedopuszczenie do wypadku. Co nawet ważniejsze, nie jest już prawdą, że dostępne są one jedynie w najdroższych modelach aut. Te najpotrzebniejsze systemy znajdziemy na liście wyposażenia nawet tak dostępnego dla przeciętnego zmotoryzowanego modelu jak Škoda Citigo.

Najmniejszy model czeskiego producenta można wzbogacić o system City Safe Drive, wspomagający kierowcę, gdy jedzie on w korku lub wolno poruszającym się sznurze aut. Do prędkości 30 km/h samochód monitoruje sytuację drogową na 10 metrów przed maską. Jeśli zachodzi sytuacja, która może doprowadzić do kolizji, układ ostrzega kierowcę, a gdy ten nie zareaguje, w ułamku sekundy aktywuje hamulce. System Front Assist działa na tej samej zasadzie, ale jest bardziej zaawansowany, dzięki czemu funkcjonuje także przy wyższych prędkościach. W kompaktowej Škodzie Scali jest on elementem wyposażenia standardowego.

Elektronika może nie tylko naprawiać błędy kierowcy, ale też go wyręczać. Świetnym przykładem takiego działania jest aktywny tempomat. Jak to działa? Kierowca ustawia żądaną wartość prędkości. Wówczas jego jedynym zadaniem jest panowanie nad kierownicą. Kiedy zbliżymy się do jadącego wolniej pojazdu, auto zmniejszy prędkość, gdy zaś droga znów będzie wolna, auto przyspieszy. W przypadku aut wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów aktywny tempomat może działać nawet do całkowitego zatrzymania, a potem ruszyć za poprzedzającym autem. Automatycznie nastąpi to, jeśli przerwa w jeździe nie będzie trwała dłużej niż 2 sekundy. Potem potrzebna będzie ingerencja kierowcy. Co ważne, dystans pomiędzy naszym autem a poprzedzającym pojazdem możemy regulować, co pozytywnie wpływa na komfort podróżowania.

Być może część kierowców uważa, że to niepotrzebny elektroniczny gadżet. W rzeczywistości jest jednak inaczej. Sieć autostrad i dróg ekspresowych wciąż się powiększa. Jazda takimi trasami jest wygodna i szybka, ale również monotonna. Ta jednostajność niekiedy kieruje nasze myśli ku zdecydowanie odległym od jezdni sprawom, a wówczas łatwo o zamyślenie. W takich chwilach aktywny tempomat może oddać nam nieocenione usługi, powstrzymując samochód przed zderzeniem.

Ciekawym systemem wspomagającym jest Side Assist. Monitoruje on drogę do 70 metrów za pojazdem, by zniwelować niebezpieczeństwo związane z istnieniem martwego pola bocznych lusterek. Na drogach o więcej niż jednym pasie ruchu system ostrzega o zbliżaniu się z tyłu innego pojazdu, z którym - w razie zmiany pasa - mogłaby nastąpić kolizja.

Nowoczesne samochody mogą zostać wyposażone w wiele aktywnych systemów, ale mimo to czasami zdarza się, że uniknięcie kolizji nie jest możliwe. Nawet wówczas pasażerowie nowoczesnego auta nie są pozostawieni sami sobie.

Modele Škody są wyposażone w system Crew Protect Assist. To układ, którzy przygotowuje pasażerów i auto do zderzenia, by zminimalizować jego skutki. W razie wykrycia zagrożenia kolizją przednie pasy bezpieczeństwa zostaną napięte, a w razie krytycznej sytuacji otwarte okna automatycznie się zasuwają.

Twoja Škoda może pomóc ci także po zderzeniu. Wówczas nieoceniony może okazać się Multi Collision Brake. System ten po uderzeniu aktywuje hamulce, by zatrzymać pojazd. Ma to zapobiec niekontrolowanemu przetoczeniu się samochodu i uderzeniu w niebezpieczny obiekt lub wjechaniu na przeciwległy pas ruchu.

Współczesne samochody potrafią znacznie więcej niż przewieźć nas z punktu A do punktu B. Dzięki intensywnemu rozwojowi elektroniki w niektórych sytuacjach są w stanie wyręczyć kierowcę i naprawić jego błędy. Nawet jeśli za takie rozwiązania trzeba dopłacić, warto się na to zdecydować. W końcu straty związane z kolizją mogą być znacznie wyższe.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.