Škoda zadba o ciebie, nawet jeśli staniesz w korku

Prowadzenie samochodu to czysta przyjemność, dająca nam poczucie wolności i zapewniająca przypływ endorfin. No, chyba że właśnie jedziemy w korku. Nowoczesny samochód może jednak na to coś zaradzić, będzie utrzymywać bezpieczną odległość od auta poprzedzającego oraz jechać pomiędzy widocznymi liniami na drodze.

Jeśli porównamy dzisiejszą motoryzację z tą sprzed 20 lat, łatwo zauważymy, że współczesne samochody są w porównaniu z tymi sprzed dwóch dekad znacznie mocniejsze, a dzięki temu bardziej dynamiczne, wygodniejsze i - przede wszystkim - bardziej nasycone zdobyczami z pogranicza elektroniki oraz informatyki. Jednym z systemów, który najłatwiej docenić, jest asystent jazdy w korku. Przede wszystkim dlatego, że wspomaga człowieka podczas prowadzenia w tych chwilach, gdy jest to uciążliwe i nudne.

Taka funkcjonalność występuje w modelach Superb, Kodiaq i Karoq, o ile samochód wyposażony jest w automatyczną skrzynię biegów, adaptacyjny tempomat, pakiet elektronicznych asystentów jazdy oraz elektrohydrauliczny hamulec postojowy. Uruchomienie aktywnego tempomatu powoduje, ze samochód porusza się z zadaną prędkością, dopóki nie napotka przed sobą innego, wolniej jadącego pojazdu. Wówczas dostosowuje swoją prędkość do prędkości pojazdu poprzedzającego.

Od kierowcy zależy, jak duży będzie dystans pomiędzy samochodami. Jego wartość reguluje się przełącznikiem na dźwigni tempomatu. Gdy auto wyposażone jest w automatyczną skrzynię biegów, system bez udziału człowieka zatrzyma pojazd, kiedy auto przed nami stanie i ruszy, kiedy droga przed autem znów będzie wolna.

To wielka pomoc, bo nie trzeba co chwilę powtarzać tych samych ruchów stóp na pedałach. Mechaniczne powielanie tych samych czynności nie tylko męczy nogi, ale sprawia też, że zaczynamy się nudzić. To skłania kierowców do poszukiwania innego zajęcia. Wiele osób prowadzących samochód w długim korku po prostu rozmawia z pasażerami czy przez telefon. Niejeden jednak zaczyna korzystać z telefonu, by sprawdzić bieżące informacje lub pocztę. W takich warunkach bardzo łatwo o zagapienie się. W efekcie kierowca może spóźnić się z reakcją i wjechać w zderzak poprzedzającego pojazdu. Asystent zapobiega takiemu zagrożeniu.

Z adaptacyjnym tempomatem współpracuje system utrzymywania pojazdu w pasie ruchu. Co ważne, w przypadku modeli Škody do prawidłowego działania tego układu nie zawsze są potrzebne wymalowane na jezdni pasy. System potrafi wykryć krawędź drogi lub krawężniki i na ich podstawie określić właściwy tor jazdy samochodu. Po uruchomieniu asystentów systemy przejmują kontrolę nad kierownicą i prowadzą auto tak, by nie wyjeżdżało poza własny pas ruchu. Jeśli z jakiegoś powodu system nie może zapewnić bezpieczeństwa, sygnalizuje to kierowcy drżeniem kierownicy. Wówczas należy skorygować tor jazdy.

By asystent jazdy w korku poprawnie działał, sytuacja musi spełniać kilka warunków. Po pierwsze, czysta musi być przednia szyba, za którą umieszczono niezbędną do działania systemu kamerę. Po drugie, musi występować korek. W praktyce system działa, gdy prędkość auta nie przekracza 60 km/h. Musi panować również odpowiednia widoczność, aby system był w stanie rozpoznać granicę jezdni czy wymalowane linie. Dlatego w czasie występowania gęstej mgły czy intensywnych opadów lepiej zdać się na własne umiejętności. Takie warunki nie występują jednak często, co sprawia, że używanie asystenta jazdy w korku jest możliwe niemal zawsze. Na szczęście.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.