Zmęczenie za kierownicą – czy jest równie niebezpieczne jak prowadzenie po alkoholu?

Kamil Kobeszko

Prawodawstwo jednoznacznie zakazuje prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających – grożą za to wysokie kary, a dodatkowo napiętnowanie społeczne. Większość z nas ma świadomość, że to skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Niewielu jednak wie o wpływie wyczerpania na kierowcę i jego decyzje. Jak niebezpieczne jest prowadzenie auta gdy jest się zmęczonym?

Czy rzeczywiście zagrożenie jest tak duże?

Wbrew pozorom obie sytuacje są porównywalne, choć nikt nie kontroluje poziomu wyczerpania wśród uczestników ruchu drogowego i nie grożą za to żadne kary. Skutki niestety mogą być tożsame w obu wspomnianych przypadkach, co pokazały badania naukowe. Uczeni holenderskiego uniwersytetu w Ultrechcie, w eksperymencie na ochotnikach prowadzących samochód w nocy, pokazali, że dwugodzinna nocna jazda powoduje taki sam odsetek błędów jak prowadzenie ze stężeniem alkoholu 0,5 promila we krwi. Trzygodzinna już 0,8 promila, a cztero i pół godzinna to odpowiednik 1,0 promila. To przerażające, ale jednocześnie pokazujące stan naszej niewiedzy i szeroki zakres problemu.

Wielu kierowców podróżuje w nocy, a inni nawet za dnia są niewyspani i przemęczeni. Pokonują długie dystanse bez przerw na odpoczynek, bo muszą zdążyć na czas – taka niekiedy jest praca. Ale nawet ci, którzy nie muszą podejmować wysiłku, często to robią. Najczęściej dzieje się tak podczas wakacyjnych lub weekendowych wyjazdów. Często pracuje się ostatniego dnia do późna, by zamknąć wszystkie kwestie przed urlopem, a później wsiada do auta, by pokonać kilkaset kilometrów i wreszcie wypocząć.

Jak zmęczenie wpływa na postrzeganie ruchu drogowego?

Zmienia się przede wszystkim czas reakcji – wykrycie zagrożenia i analiza właściwego postępowania jest opóźniona. Człowiek nie dostrzega wszystkich bodźców z otoczenia drogi (m.in. sygnalizacji świetlnej) i nie potrafi właściwie przewidywać zachowania innych kierowców. W ten sposób można nie zauważyć zmiany światła na czerwone lub hamującego poprzedzającego auta. Niekiedy spada także umiejętność prawidłowej interpretacji sygnałów dawanych przez innych, co prowadzi do decyzji, które w normalnych warunkach posprzęgane byłyby jako błędne.

Im człowiek mniej wypoczęty, tym bardziej skłonny do drogowej agresji i podejmowania niewymuszonego ryzyka. To kolejna korelacja z osobą pod wpływem alkoholu, która za kółkiem doprowadza do podobnych sytuacji. Powoduje to powstanie kwadratury koła, kiedy przemęczony kierowca próbuje jak najszybciej dojechać do celu i tym samym znacznie zwiększa ryzyko wypadku. To dość dobrze widać w zdarzeniach drogowych wśród użytkowników flot samochodowych, którzy często zmuszeni są do podejmowania jazdy na długich dystansach po wykonaniu wielogodzinnej pracy w innym zakresie.

Osobną kwestią jest wzrok, który również potrzebuje wypoczynku. Aby w pełni się zregenerował potrzeba 8 godzin snu w zaciemnionym pomieszczeniu – tak, aby nawet przez powieki oczy nie otrzymywały dodatkowych, niepotrzebnych bodźców. Współczesne podejście do życia wymaga od zmysłu wzroku wielu aktywności. Pracujemy przy komputerze, wpatrujemy się w ekran telefonu, a później wsiadamy za kółko. Jeśli przez wiele godzin gałki oczne były nieustannie obciążone, to trudno by działały w pełni wydajnie. Pojawia się niewyraźne widzenie, literki w oddali zaczynają się rozmywać – nawet, jeśli do tej pory nie zaobserwowano wady wzroku. Najtrudniej o odczytanie wyświetlanego tekstu (np. na tablicach informacyjnych przy drodze), ale kłopot może być także z właściwą oceną odległości. To może powodować złe decyzje podejmowane w oparciu o błędne przesłanki (np. niewłaściwie przygotowany manewr wyprzedzania).

Czynniki te sprawiają, że reakcje są zbyt wolne i jest to tym bardziej widoczne, im trudniejsza jest sytuacja, w jakiej znalazła się przemęczona osoba. Dlatego zdarzenia, które normalnie skończyłyby się gwałtownym hamowaniem czy ominięciem przeszkody, mogą zakończyć się wypadkiem. Niewłaściwa reakcja na bodziec to kolejny element układanki, która, w połączeniu z innymi czynnikami, składa się na tragiczne zdarzenie, decydujące o czyimś zdrowiu lub życiu. To tym bardziej niebezpieczne, że objawy pojawiają się wtedy, gdy wymagana jest konkretna decyzja, więc trudno wychwycić je wcześniej i wielu prowadzących auta nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.

Jakie mogą być skutki takiej jazdy?

To, jak bardzo jest to istotne, pokazuje obecność opisywanego zjawiska jako dość istotnej przyczyny zdarzeń drogowych. W 2018 roku, według statystyk Komendy Głównej Policji, doszło do 533 wypadków, których główną przyczyną było zmęczenie lub zaśnięcie. Zginęło w nich 76 osób, a 762 zostało rannych. Należy przy tym pamiętać, że statystyka uwzględnia tylko jednoznacznie klasyfikowane przypadki, których w całkowitym, trudnym do zsumowania ujęciu, nie widać.

Zaśnięcie lub nieuwaga za kierownicą, zazwyczaj prowadzą do wypadków najtragiczniejszych w skutkach. Często jest to zjechanie na przeciwległy pas ruchu i zderzenie czołowe z innym pojazdem lub wypadnięcie z drogi przy pełnej prędkości. W polskich warunkach, gdzie przy trasie często są drzewa, słupy lub niezabezpieczone niczym rowy i przepusty drogowe oznacza to poważne obrażenia i zagrożenie zdrowia oraz życia.

Przemęczenie jest szczególnie widoczne podczas analizy statystyki incydentów na autostradzie. Monotonia krajobrazu dokłada kolejną cegiełkę do uczucia senności i zmęczenia, co wywołuje tzw. „syndrom autostrady”. Wystąpienie tego zjawiska za kierownicą jest skrajnie niebezpieczne, bo prawdopodobieństwo wypadku (ze względu na znużenie jazdą) wzrasta nawet ośmiokrotnie.

Jak rozpoznać objawy wyczerpania i kiedy trzeba najbardziej uważać?

Typowe oznaki zna każdy – człowiek częściej mruga, ma problem z utrzymaniem otwartych oczu i ziewa. To jednak nie wszystko – niekiedy dochodzi do braku skupienia i natłoku nieuporządkowanych myśli. Gdy kierowca zorientuje się, że nie pamięta ostatnich kilkuset przejechanych metrów, przeoczył znaki sygnalizacji świetlnej lub niekontrolowanie zjechał z pasa ruchu, powinien jak najszybciej się zatrzymać.

Poważnym problemem, powodującym dodatkowe trudności, jest jazda nocą. Pomimo niewielkiego ruchu zagrożenie bezpieczeństwa związane ze zmęczeniem i ryzykiem zaśnięcia za kierownicą jest istotne. Najtrudniej jest utrzymać koncentrację pomiędzy północą, a 6 rano, gdzie kumulacja następuje około godziny 4 nad ranem – czyli wtedy, gdy zazwyczaj śpimy. Drugim okresem obniżonej aktywności psychofizycznej jest pora pomiędzy godzinami 13 a 16 – wtedy, gdy organizm przygotowuje się do poobiedniego odpoczynku.

Najbardziej na skutki przemęczenia narażone są osoby prowadzące nieregularny tryb życia, pracujące w trybie zmianowym oraz kierowcy nieustannie podróżujący na długich dystansach – zwłaszcza, jeśli dzieje się to nocą. Zmęczenie powoduje także nieprawidłowa pozycja za kierownicą, monotonia powtarzających się czynności oraz nieprawidłowe warunki wewnątrz auta (np. zbyt wysoka temperatura). Należy pamiętać, że długotrwałe skupienie podczas prowadzenia auta również przyczynia się do narastania przemęczenia.

Jak przeciwdziałać zagrożeniu?

Jeżeli to możliwe warto nie planować podróży w nocy – organizmu nie sposób oszukać i łatwo nieświadomie zwiększyć ryzyko. Gdy w trasie kierowca odczuwa symptomy senności i braku koncentracji warto zatrzymać się w odpowiednim miejscu i zdrzemnąć się. Istotne, by taki sen był dość krótki – 15 minut to optymalna długość. Inaczej powoduje to rozespanie i efekt przeciwny do zamierzonego.

Jeśli sen nie jest możliwy, to warto rozprostować nogi, zrobić kilka przysiadów lub się przejść. Niewielka aktywność fizyczna pobudzi organizm. Na krótko dobrze działa kawa lub środki podnoszące koncentrację, jednak nie można ich stosować na dłuższą metę, bo tylko oszukują organizm, gdy przemęczenie w nim narasta.

Popularne niegdyś metody – otwarcie okna, czy zwiększenie głośności radia są tylko doraźne i trudno aby były skuteczne podczas jazdy w trasie. Nieco pomóc może zmiana pozycji fotela na bardziej wyprostowaną, wymuszającą większą aktywność. Podczas oczekiwania na zielone światło można spróbować gimnastyki za kierownicą – ruchy ramion i ćwiczenia oddechowe zwiększają napięcie mięśni i dopływ krwi do mózgu, co pomaga przetrwać trudny moment znużenia.

Warto też uważać na obfite posiłki oraz na efekty działania leków – ulotki niektórych medykamentów nie zabraniają prowadzenia pojazdu, ale mogą pogarszać wyniki psychomotoryczne, co ma wpływ na reakcje w momencie zagrożenia.

Systemy bezpieczeństwa pomagają w eliminacji zagrożenia

Przed skutkami jazdy w obniżonej formie psychofizycznej chronią aktywne systemy bezpieczeństwa, które są sukcesywnie wprowadzane w nowoczesnych autach. Dostępny w modelach Škody układ ACC (Adaptive Cruise Control) w sposób inteligentny dostosowuje prędkość jazdy do poprzedzającego auta i zdecydowanie odciąża kierowcę podczas długotrwałej jazdy. Sprawia to, że dłużej pozostaje wypoczęty, co eliminuje potencjalne ryzyko.

W przypadku, gdy prowadzący auto jest zbyt rozkojarzony, by zareagować na trudną sytuację na drodze, reaguje system automatycznego hamowania przed przeszkodami (Front Assist w autach Škody). Pozwala to ograniczyć skutki wpływu niewyspania na codzienną jazdę. Podobnie z systemem prowadzenia w pasie ruchu, który poprawia błędy kierowcy, a na drodze ekspresowej lub autostradzie wspomaga adaptacyjny tempomat i również odciąża kierowcę. Układ monitorowania martwego pola czy kamery termowizyjne pozwalają zauważyć to, co zwłaszcza przemęczonemu zdarza się przeoczyć. Istotnym system eliminującym ryzyko nieświadomego prowadzenia ze zmniejszoną koncentracją jest układ, który monitoruje aktywność kierowcy i sugeruje przerwę w jeździe wtedy, gdy uzna że to konieczne.

Technika przychodzi z pomocą współczesnym kierowcom i broni ich przed ich własnymi niedoskonałościami – nieświadomym wprowadzaniu zagrożenia (jazda ze zmęczeniem) lub eliminacją niebezpiecznych sytuacji w przypadku braku koncentracji lub zaśnięcia za kierownicą.

Pytanie do eksperta:

Jakie są podstawowe błędy, które popełniają za kierownicą senne i przemęczone osoby?

Piotr Frąckowiak:

Zmęczenie i senność podczas prowadzenia pojazdu to czynniki, które zdecydowanie obniżają poziom bezpieczeństwa na drodze. Kierowca senny zachowuje się podobnie jak po spożyciu alkoholu. Pomijając fakt możliwości zaśnięcia za kierownicą, którego skutki mogą okazać się tragiczne, samo przemęczenie zdecydowanie wydłuża czas reakcji kierowcy, co również w oczywisty sposób może doprowadzić do kolizji czy wypadku. Czas reakcji zdrowego, wyspanego kierowcy wynosi około sekundy, tymczasem kierowca zmęczony zareaguje, np. na gwałtowne hamowanie jadącego przed nim pojazdu, znacznie później. Samochód jadący 100 km/h podczas sekundy pokonuje dystans około 28 metrów, więc jeśli czas reakcji kierowcy takiego auta będzie wydłużony o sekundę, to rozpocznie on hamowanie dopiero po przejechaniu 56 metrów. Drugim, poważnym zagrożeniem dla sennego kierowcy, jest problem z utrzymaniem prostego toru jazdy - zdarza się, że samochód prowadzony przez takiego użytkownika "myszkuje" po jezdni, zjeżdżając raz w stronę pobocza, a po chwili w stronę osi jezdni. Jeśli zjedzie na przeciwległy pas może zderzyć się czołowo z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka. W przypadku zjazdu na pobocze, może np. uderzyć w przydrożne drzewo. Skutki takich zderzeń niestety bywają najczęściej tragiczne.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.